LIST DO CHŁOPCZYKA nazywającego siebie MĘŻCZYZNĄ

LIST DO CHŁOPCZYKA nazywającego siebie MĘŻCZYZNĄ

Drogi CHŁOPCZYKU

Jestem po głębokich, długich i intensywnych przemyśleniach i rozmowach z innymi kobietami. Kobietami, które są świadome siebie, otwarte, wiedzące czego chcą, czego pragną, do czego dążą, znające swoją wartość.

list

Wszystkim nam przyszły do głowy pytania, na które niestety nie możemy odpowiedzieć. Dlaczego? Bo jesteśmy kobietami.

Jako istota, która przełamuje konwenanse, wychodzi poza schematy, postanowiłam publicznie zadać Ci te pytania.

Dla kobiet są one bardzo ważne. Ważne, gdyż zostałyśmy wychowane i nauczone, że Mężczyźni istnieją, że Mężczyźni to nie kosmici, to osoby które mają zasady, kręgosłup moralny i wartości którymi się kierują.

Niestety zaczynamy podejrzewać, że te wszystkie opowiadania babć o prawdziwych gentelmenach to tylko bajki. Doszłyśmy do wniosku, że są 4 typy mężczyzn: zajęci, homoseksualni, leczący rany oraz ci w piaskownicy. Jak się okazuje tych w piaskownicy jest najwięcej. Ale dobrze się kamuflują.

Żeby nie przedłużać poniżej zadam ci pytania. Na pewno nie będą proste ani łatwe. Być może czasami bardzo bezpośrednie i intymne, za co z góry przepraszam.

Jak?

Jak to jest, że podrywając kobietę robisz niesamowity pijar trwający do czasu uzyskania twojego celu a zaraz „po”, nie jesteś nawet w stanie, nie mówię zadzwonić, ale napisać krótkiego smsa: „Dziękuje było miło” lub „Dziękuję, ale nie widzę szans rozwoju naszej znajomości”? Tylko tyle albo aż tyle.

Jak to jest, że zapraszając kobietę na spotkanie nie jesteś w stanie zapłacić rachunku za jej herbatę?

Jak to jest, że od kobiety oczekujesz, aby była sexowna i pociągająca, podczas gdy ty wyglądasz jak po 3 dniach imprezy?

Jak to jest, że według ciebie kobieta powinna przedstawić w praktyce znajomość rozszerzonej kamasutry, podczas gdy ty znasz tylko dwie techniki: ruch do przodu i do tyłu?

Jak to jest, że w okresie zapoznawania roztaczasz wizję tworzenia związku, podczas gdy po pierwszej spędzonej nocy znikasz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?

Jak to jest, że twoja interpretacja bycia razem ogranicza się do sexu i rozmów, podczas których to ty jesteś nadawcą komunikatu i nie wiesz co to odbiór.

Jak to jest, że w sytuacji kryzysu nagle masz milion zajęć i pracy i jesteś potwornie zmęczony i nie masz czasu?

Jak to jest, że podczas choroby ona dba o ciebie, a w odwrotnej sytuacji nawet nie usłyszy: Może ci jakoś pomóc?

Jak to jest, że na stoiskach z kwiatami głównymi kupującymi są kobiety, bo ty uważasz, że to zbędny wydatek?

Jak to jest, że sex według ciebie się robi a nie rozmawia o nim?

Jak to jest, że zabierasz ją na pierwsze spotkanie z twoimi znajomymi i po alkoholu wychodzi z ciebie burak i potem się dziwisz, że ona nie chce cię znać?

Jak to jest, że oczekujesz szacunku a sam go nie dajesz?

Jak to jest, że idziesz na łatwiznę zadając pytanie: Jak lubisz? Zamiast poeksperymentować i po prostu ja poznać?

Jak to jest, że żyjąc ileś lat na Ziemi myślisz, że kobieta tak jak ty ma tylko jeden punkt seksualny?

Jak to jest, że jesteś wylewny w komplementowaniu innych kobiet a o niej zapominasz?

Jak to jest, że 8 marca wracasz zmęczony do domu opowiadając o wręczaniu setek kwiatów w firmie, a o niej zapominasz?

Jak to jest, że zajmujesz jej czas pisząc setki wiadomości, rozmawiając godzinami, po czym poznając kogoś nowego nawet nie napiszesz:

Sorry, poznałem kogoś. Wszystkiego dobrego?!

Jak to jest, że wyolbrzymiasz każdy miły gest od innych kobiet a nie docenisz tego, że ona jest przy tobie codziennie i cię wspiera?

Jak to jest, że to ona dba o waszą komunikację, podczas gdy ty łaskawie odpiszesz na jej wiadomość: Tak lub Nie?

Jak to jest, że teraz zamieniły się role i to ona poluje a ty oglądasz kwiatki?

Jak to jest, że ona wychodzi z inicjatywami a ty ewentualnie łaskawie się zgadasz?

Jak to jest, że na pytanie co jest twoją pasją odpowiadasz : To trudne pytanie!?

Jak to jest, że „znikasz” kiedy ona cię najbardziej potrzebuje?

O co chodzi się pytam? Jaki błąd popełniamy my kobiety, że jesteś Chłopczykiem, a nie Mężczyzną? Co powinnyśmy zmienić, abyś stał się Mężczyzną?

W niecierpliwym oczekiwaniu na odpowiedź
Zaciekawiona i Ciągle Wierząca
KOBIETA już nie Dziewczynka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się do naszego newslettera!